Kolejny zmarnowany dzień. Mam dosyć tej pracy. No ale cóż. Robota to robota. Zwlekłam się z łóżka i ubrałam się*. Zeszłam na dół i zjadłam śniadanie, a po chwili zadzwonił mój telefon.
- Halo? - zapytałam
- Mania? Gdzie ty do cholery jesteś!? - menedżerka. Zajebiście.
- Yyyy idę do studia.
- No mam nadzieję. Dzisiaj przyjeżdża model z którym masz mieć kilka sesji. Nie spieprz tego!
- Kilka? Ile?
- Około 20...
- Kurwa serio?
- Masz dwadzieścia minut i chcę cię widzieć w studiu!
- Taaa. - powiedziałam i rozłączyłam się.
Nie nawidzę tej baby.... Mam nadzieję że model będzie normalny. Nadzieja. Już wiele razy mnie zawiodła.
*pół godziny później*
- Jestem! - krzyknęłam wbiegając do studia.
- Mania, dłużej się nie dało?- Mogę sobie iść....
- Nie denerwuj mnie. Model będzie za chwilę.
- Taa mhm.
- Nie miałaś nic ładniejszego?
- Hahahaha spieprzaj ok? - powiedziałam i usiadłam na kanapie, wyciągając telefon. Weszłam na Twittera.
@ManiaCamiSherlock: Help!!!! Sesja już niebawem.
Z zamyśleń wyrwał mnie męski głos.
- Camila?- Co chcesz? - odpowiedziałam podnosząc głowę.
- Jestem Harry. Będziemy razem pracować.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec prologu <3
I jak może być?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
komentarze motywują mnie do pisania dalej <3
I hope you like it <3
~Bigos
Wow.Masz talent :) Dawaj pierwszy rozdział <333
OdpowiedzUsuńdziękuję, i rozdział pojawi się NAPEWNO w przyszłym tyg. <3
Usuń<33
OdpowiedzUsuńsuper...czekam na nn ;* ♥
OdpowiedzUsuń